Mam nadzieję że poprzedni rozdział przypadł wam do gustu :) zapraszam teraz na 3 :) może po jawi si e dzisiaj i 4? Kto wie :D WSZYSTKO ZALEŻY OD WAS :)
Rozdział III
Kiedy poszłam do szkoły słyszałam plotki o jakimś nowym chłopaku.Gdy weszłam do klasy czekaliśmy na naszą nowy wychowawczynię Panią Lisek. Kiedy weszła, za nią szedł jakiś chłopak w kapturze,niemal nie było widać jego twarzy. Zaczęła mówić:
-Przedstawiam wam nowego ucznia.
W tym momencie zdjął kaptur, a ja zamarłam. Wyglądał jak ten chłopka który mnie uratował i jak mój anioł stróż!!!
Przeszywał mnie wzrokiem a ja nie mogłam się ruszyć. Wszystkie dziewczyny o nim rozmawiały,że jest przystojny i cool. A ja cicho siedziałam i nie mogło to do mnie dotrzeć. Usiadł w ławce za mną i się na mnie patrzył. Nie wiedziałam co mam zrobić. Wyglądał na takiego ''niegrzecznego chłopaka'' ubierał się tak i miał kolczyk w uchu. Ale się uśmiecha :) wydaję się radosny. Po dzwonku wyszłam na przerwę i Sara zaczęła mówić:
-Jaki on ładny i słodki. AH chyba się zakochałam.
- Sara,Sara.
-I te jego oczy.
-Sara
-Co?
-To ten chłopak! To on mi się śnił!To on mnie uratowal!
-Nie wierzę! Na serio to on?Może jest tylko podobny?
-Może,ale nie wiemy tego na 100% Będę musiała się tego dowiedzieć.
Michał spoglądał na mnie co chwilę i nie wiedziałam co mam zrobić. Podszedł do mnie i...
Dowiecie się w następnym rozdziale :) Zachęcajcie znajomych do czytania i komentowania :)
sobota, 7 marca 2015
niedziela, 1 marca 2015
Rozdział II
Mam nadzieję,że poprzedni rozdział wam się podobał :) Zachęcajcie znajomych do czytania i komentowania :)
Rozdział II
Każdej nocy przez 3 lata śniły mi się jego piękne skrzydła,choć ostatniej nocy mówił:
- Niedługo się spotkamy,będę czekać. - i odleciał jak ptak.
To ostatnie dwa dni wakacji,niedługo skończę 13 lat i pójdę do gimnazjum.Tego dnia postanowiłam spać u mojej przyjaciółki Sary. Znała całą historię o tym aniele stróżu, ale stwierdziła że byłam zbyt ospałą od płaczu i mi się tylko zdawało.A to piórko mogło wypaść z poduszki i że śni mi się tylko dlatego że ciągle o nim myślę.
Następnego dnia postanowiłyśmy wybrać się na rowery z naszymi przyjaciółkami: Zosią,Oliwią i Dominiką. Naszym celem było pojechać na górkę żeby z niej zjechać. Po pewnym czasie jechałam strasznie szybko, i na drogę wjechała ciężarówka, której nie zauważyłam. Dziewczyny krzyczały,żebym zjechała na bok,ale nic nie słyszałam i jechałam dalej.Usłyszałam czyiś męski głos mówiący:
- Zjedź z drogi! Uważaj!
Odwróciłam się, równocześnie zjeżdżając z drogi, krzycząc:
-AA!CIĘŻARÓWKA!
Wpadłam do rowu z pokrzywami, równocześnie rower zahaczył się o drzewa.Byłam cała pokuta, ale nic poważniejszego mi się nie stało.Sara z Dominiką poszły po wodę,żeby mnie nią oblać i żeby mnie nie szczypało. A Zosia i Oliwia wyciągnęły mnie stamtąd. Gdy już to zrobiły wróciłyśmy do domu, tak właśnie spędziłam ostatni dzień wakacji. Tego wieczora miałam dziwne uczucie, jakbym miała spotkać kogoś ważnego.
Następnego dnia w dzień moich urodzin i pierwszego dnia szkoły, gdy się obudziłam moje oczy miały inny kolor,stały się niebieskie! Nie wiedziałam jak na to zareagować. Poszłam do szkoły jak gdyby nigdy nic.Kiedy szłam do szkoły zobaczyłam na drzewie małego miauczącego kota.Postanowiłam się po niego wspiąć. Kiedy go ściągnęłam,ześlizgnęłam się z gałęzi i zaczęłam spadać. W ostatnim momencie złapał mnie jakiś chłopak, który powiedział:
- Jesteś bardzo niezdarna,uważaj następnym razem może ci się coś stać.
Zauważyłam, że wyglądał on jak chłopak z moich snów zanim zdążyłam coś powiedzieć, odbiegł. Pobiegłam za nim, gdy go dogoniłam na zakręcie zniknął...
Mam nadzieję,że dzisiejszy rozdział wam się podoba :) jeśli tak dajcie komentarz będę wiedziała, że czekacie na kolejne :)
Rozdział II
Każdej nocy przez 3 lata śniły mi się jego piękne skrzydła,choć ostatniej nocy mówił:
- Niedługo się spotkamy,będę czekać. - i odleciał jak ptak.
To ostatnie dwa dni wakacji,niedługo skończę 13 lat i pójdę do gimnazjum.Tego dnia postanowiłam spać u mojej przyjaciółki Sary. Znała całą historię o tym aniele stróżu, ale stwierdziła że byłam zbyt ospałą od płaczu i mi się tylko zdawało.A to piórko mogło wypaść z poduszki i że śni mi się tylko dlatego że ciągle o nim myślę.
Następnego dnia postanowiłyśmy wybrać się na rowery z naszymi przyjaciółkami: Zosią,Oliwią i Dominiką. Naszym celem było pojechać na górkę żeby z niej zjechać. Po pewnym czasie jechałam strasznie szybko, i na drogę wjechała ciężarówka, której nie zauważyłam. Dziewczyny krzyczały,żebym zjechała na bok,ale nic nie słyszałam i jechałam dalej.Usłyszałam czyiś męski głos mówiący:
- Zjedź z drogi! Uważaj!
Odwróciłam się, równocześnie zjeżdżając z drogi, krzycząc:
-AA!CIĘŻARÓWKA!
Wpadłam do rowu z pokrzywami, równocześnie rower zahaczył się o drzewa.Byłam cała pokuta, ale nic poważniejszego mi się nie stało.Sara z Dominiką poszły po wodę,żeby mnie nią oblać i żeby mnie nie szczypało. A Zosia i Oliwia wyciągnęły mnie stamtąd. Gdy już to zrobiły wróciłyśmy do domu, tak właśnie spędziłam ostatni dzień wakacji. Tego wieczora miałam dziwne uczucie, jakbym miała spotkać kogoś ważnego.
Następnego dnia w dzień moich urodzin i pierwszego dnia szkoły, gdy się obudziłam moje oczy miały inny kolor,stały się niebieskie! Nie wiedziałam jak na to zareagować. Poszłam do szkoły jak gdyby nigdy nic.Kiedy szłam do szkoły zobaczyłam na drzewie małego miauczącego kota.Postanowiłam się po niego wspiąć. Kiedy go ściągnęłam,ześlizgnęłam się z gałęzi i zaczęłam spadać. W ostatnim momencie złapał mnie jakiś chłopak, który powiedział:
- Jesteś bardzo niezdarna,uważaj następnym razem może ci się coś stać.
Zauważyłam, że wyglądał on jak chłopak z moich snów zanim zdążyłam coś powiedzieć, odbiegł. Pobiegłam za nim, gdy go dogoniłam na zakręcie zniknął...
Mam nadzieję,że dzisiejszy rozdział wam się podoba :) jeśli tak dajcie komentarz będę wiedziała, że czekacie na kolejne :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)