niedziela, 1 marca 2015

Rozdział II

Mam nadzieję,że poprzedni rozdział wam się podobał :) Zachęcajcie znajomych do czytania i komentowania :) 
                                                       Rozdział II             
Każdej nocy przez 3 lata śniły mi się jego piękne skrzydła,choć ostatniej nocy mówił: 
  - Niedługo się spotkamy,będę czekać. - i odleciał jak ptak.
 To ostatnie dwa dni wakacji,niedługo skończę 13 lat i pójdę do gimnazjum.Tego dnia postanowiłam spać u mojej przyjaciółki Sary. Znała całą historię o tym aniele stróżu, ale stwierdziła że byłam zbyt ospałą od płaczu i mi się tylko zdawało.A to piórko mogło wypaść z poduszki i że śni mi się tylko dlatego że ciągle o nim myślę.
Następnego dnia postanowiłyśmy wybrać się na rowery z naszymi przyjaciółkami: Zosią,Oliwią i Dominiką. Naszym celem było pojechać na górkę żeby z niej zjechać. Po pewnym czasie jechałam strasznie szybko, i na drogę wjechała ciężarówka, której nie zauważyłam. Dziewczyny krzyczały,żebym zjechała na bok,ale nic nie słyszałam i jechałam dalej.Usłyszałam czyiś męski głos mówiący:
 - Zjedź z drogi! Uważaj! 
Odwróciłam się, równocześnie zjeżdżając z drogi, krzycząc: 
-AA!CIĘŻARÓWKA!
 Wpadłam do rowu z pokrzywami, równocześnie rower zahaczył się o drzewa.Byłam cała pokuta, ale nic poważniejszego mi się nie stało.Sara z Dominiką poszły po wodę,żeby mnie nią oblać i żeby mnie nie szczypało. A Zosia i Oliwia wyciągnęły mnie stamtąd. Gdy już to zrobiły wróciłyśmy do domu, tak właśnie spędziłam ostatni dzień wakacji. Tego wieczora miałam dziwne uczucie, jakbym miała spotkać kogoś ważnego.
Następnego dnia w dzień moich urodzin i pierwszego dnia szkoły, gdy się obudziłam moje oczy miały inny kolor,stały się niebieskie! Nie wiedziałam jak na to zareagować. Poszłam do szkoły jak gdyby nigdy nic.Kiedy szłam do szkoły zobaczyłam  na drzewie małego miauczącego kota.Postanowiłam się po niego wspiąć. Kiedy go ściągnęłam,ześlizgnęłam się z gałęzi i zaczęłam spadać. W ostatnim momencie złapał mnie jakiś chłopak, który powiedział: 
- Jesteś bardzo niezdarna,uważaj następnym razem może ci się coś stać. 
Zauważyłam, że wyglądał on jak chłopak z moich snów zanim zdążyłam coś powiedzieć, odbiegł. Pobiegłam za nim, gdy go dogoniłam na zakręcie zniknął...
 Mam nadzieję,że dzisiejszy rozdział wam się podoba :) jeśli tak dajcie komentarz będę wiedziała, że czekacie na kolejne :)

2 komentarze: