Mam nadzieję,że poprzedni rozdział wam się podobał :) Zachęcajcie znajomych do czytania i komentowania :)
Rozdział II
Każdej nocy przez 3 lata śniły mi się jego piękne skrzydła,choć ostatniej nocy mówił:
- Niedługo się spotkamy,będę czekać. - i odleciał jak ptak.
To
ostatnie dwa dni wakacji,niedługo skończę 13 lat i pójdę do
gimnazjum.Tego dnia postanowiłam spać u mojej przyjaciółki Sary. Znała
całą historię o tym aniele stróżu, ale stwierdziła że byłam zbyt ospałą
od płaczu i mi się tylko zdawało.A to piórko mogło wypaść z poduszki i
że śni mi się tylko dlatego że ciągle o nim myślę.
Następnego dnia postanowiłyśmy wybrać się na rowery z naszymi przyjaciółkami: Zosią,Oliwią i Dominiką. Naszym
celem było pojechać na górkę żeby z niej zjechać. Po pewnym czasie
jechałam strasznie szybko, i na drogę wjechała ciężarówka, której nie
zauważyłam. Dziewczyny krzyczały,żebym zjechała na bok,ale nic nie
słyszałam i jechałam dalej.Usłyszałam czyiś męski głos mówiący:
- Zjedź z drogi! Uważaj!
Odwróciłam
się, równocześnie zjeżdżając z drogi, krzycząc:
-AA!CIĘŻARÓWKA!
Wpadłam do rowu z pokrzywami, równocześnie rower zahaczył się o drzewa.Byłam cała pokuta, ale nic poważniejszego mi się nie stało.Sara z Dominiką poszły po wodę,żeby mnie nią oblać i żeby mnie nie szczypało. A Zosia i Oliwia wyciągnęły mnie stamtąd. Gdy już to zrobiły wróciłyśmy do domu, tak właśnie spędziłam ostatni dzień wakacji. Tego wieczora miałam dziwne uczucie, jakbym miała spotkać kogoś ważnego.
Następnego
dnia w dzień moich urodzin i pierwszego dnia szkoły, gdy się obudziłam moje oczy miały inny
kolor,stały się niebieskie! Nie wiedziałam jak na to zareagować. Poszłam
do szkoły jak gdyby nigdy nic.Kiedy
szłam do szkoły zobaczyłam na drzewie
małego miauczącego kota.Postanowiłam się po niego wspiąć. Kiedy go ściągnęłam,ześlizgnęłam
się z gałęzi i zaczęłam spadać. W ostatnim momencie złapał mnie jakiś
chłopak, który powiedział:
-
Jesteś bardzo niezdarna,uważaj następnym razem może ci się coś stać.
Zauważyłam, że wyglądał on jak chłopak z moich snów zanim zdążyłam coś powiedzieć, odbiegł. Pobiegłam za nim, gdy go dogoniłam na zakręcie zniknął...
Mam nadzieję,że dzisiejszy rozdział wam się podoba :) jeśli tak dajcie komentarz będę wiedziała, że czekacie na kolejne :)
slicznie <3
OdpowiedzUsuńPiękne ♥ Będę czytała
OdpowiedzUsuń