piątek, 17 kwietnia 2015

Rozdział IV

Przepraszam za moją nieobecność, w ostatnim czasie, zginął mi zeszyt z rozdziałami :( . Pisałam tam co do was napiszę, ale widać będę musiałam pisać to co zapamiętałam
                                                                   Rozdział IV
Michał podszedł do mnie i szepnął mi do ucha:
-Witaj.
Odszedł a mnie przeszły mnie ciarki po całym ciele i nie wiedziałam co mam zrobić. Nie mogłam się ruszyć. Teraz już wiedziałam, że to nie może być przypadek i muszę jak najszybciej działać. 

Podczas długiej przerwy, dowiedziałam się,że jestem dyżurną i muszę posprzątać w klasie. Kiedy weszłam był tam Michał i sprzątał i się przywitał: 
-Cześć.
Odpowiedziałam mu nieśmiało
-Cześć. 
Zaczęłam ścierać tablicę w pośpiechu, Michał zaczął się ze mnie śmiać:
-No co ścieram tablice,wielkie rzeczy.
 On nie przestawał się śmiać. Odwróciłam się i nie patrząc gdzie idę potknęłam się. Michał mnie złapał ale przewróciliśmy się oboje. Patrzyliśmy się na siebie nic nie mówiąc. Serce biło mi jak szalone i nie wiedziałam co zrobić. 

Po chwili w drzwiach ustała Sara, dynamicznie się od siebie odsunęliśmy, koło mojej dłoni leżało kolejne białe piórko jak te przy moim łóżku 3 lata temu. Postanowiłam nie zostawiać sobie tego od tak.Zaczęłam rozmawiać z Sarą:
-Sara, ja wiem że on coś ukrywa,musimy to odkryć
-Jesteś tego pewna?
-Tak, jak najbardziej. Co ty na to żeby od razu po szkole zacząć?
-Ok!
-Dowiemy się co takiego ukrywa... 

 

1 komentarz: